W grudniu 2025 r. zaczną obowiązywać przepisy częściowo wdrażające Dyrektywę o jawności wynagrodzeń. Nowe regulacje dotyczą zarówno przebiegu postępowania rekrutacyjnego, jak i neutralnego pod względem płci nazewnictwa stanowisk. O ogólnych założeniach ustawy wspominaliśmy w poprzednich częściach cyklu, natomiast w tym artykule przedstawiam najczęściej pojawiające się wątpliwości i wyzwania, z jakimi mierzą się pracodawcy przygotowujący się do wdrożenia nowych wymogów.
Dowiedz się więcej na temat dyrektywy unijnej dotyczącej jawności i równości wynagrodzeń
Otwiera się w nowym oknie
Jednym z najczęściej zadawanych pytań jest to, jaki zakres wynagrodzenia należy wskazać w ogłoszeniach lub kolejnych etapach rekrutacji. Ustawa odwołuje się do art. 18(3c) § 2 Kodeksu pracy, który definiuje wynagrodzenie jako:
Oznacza to, że podanie wyłącznie wynagrodzenia zasadniczego nie wystarcza do spełnienia wymogów. W praktyce jednak określenie wysokości wszystkich składników może być dla pracodawców trudne, zwłaszcza w przypadku składników zmiennych lub przyznawanych uznaniowo.
Ustawodawca zobowiązuje pracodawcę do przekazania kandydatowi informacji o odpowiednich postanowieniach układu zbiorowego pracy lub regulaminu wynagradzania. Przepisy nie wskazują jednak, które konkretnie mają to być.
W praktyce to pracodawca decyduje, które fragmenty regulaminu są istotne z perspektywy kandydata. Ważne jest również to, że kandydat powinien otrzymać samą informację, a nie cały dokument czy jego fragmenty. To oznacza, że pracodawcy muszą przygotować syntetyczne, przejrzyste zestawienia stosownych zapisów.
Jedną z praktycznych trudności jest ustalenie, na jakim etapie rekrutacji przekazywać informacje o wynagrodzeniu i odpowiednich postanowieniach regulaminów. Nie wszystkie firmy chcą ujawniać szczegóły wynagrodzenia na samym początku procesu.
Przepisy wskazują jednak jasno: informacje muszą być przekazane z odpowiednim wyprzedzeniem, aby kandydat mógł się z nimi zapoznać i prowadzić świadome, przejrzyste negocjacje. Oznacza to, że zbyt późne ujawnienie informacji może zostać uznane za naruszenie nowych regulacji.
Kolejna grupa wątpliwości dotyczy tego, czy neutralność płciowa nazw stanowisk powinna obowiązywać jedynie w ogłoszeniach rekrutacyjnych, czy także w całej dokumentacji wewnętrznej pracodawcy.
Interpretując przepisy zgodnie z celem Dyrektywy — czyli zapewnieniem równego traktowania kobiet i mężczyzn przez cały okres zatrudnienia — należy uznać, że neutralność nazw stanowisk powinna funkcjonować we wszystkich dokumentach, nie tylko w ogłoszeniach.
Odrębny zestaw problemów pojawia się przy stosowaniu feminatywów. Język polski nie zawsze pozwala na naturalne, dobrze brzmiące żeńskie odpowiedniki nazw zawodów. Klasyczny przykład to:
Jeszcze większe wyzwanie dotyczą nazw złożonych, np. „zastępca kierownika”. Teoretycznie można wskazać cztery alternatywy:
W praktyce dopiero stosowanie przepisów pokaże, które rozwiązania będą powszechnie akceptowane i bezpieczne prawnie, a które okażą się zbyt sztuczne lub nieczytelne.
Wdrożenie przepisów o jawności wynagrodzeń wymaga od pracodawców nie tylko odpowiedniego przygotowania procesów rekrutacyjnych, ale także wprowadzenia zmian w dokumentacji wewnętrznej i stosowanej terminologii. Najwięcej trudności pojawia się w określeniu zakresu ujawnianych informacji, terminów ich przekazywania oraz sposobu tworzenia neutralnych nazw stanowisk. To obszary, w których warto wdrożyć jasne procedury, aby uniknąć niezgodności z nowymi regulacjami.