Piotr Wysocki, Starszy menedżer w Zespole CIT:
Po pierwsze, skupimy się na bieżących wyzwaniach związanych z zamknięciem roku 2025. Opowiemy też o ulgach podatkowych, jakie można rozliczyć za ten 2025 rok. Trochę o wyzwaniach dotyczących 2025 roku, ale już realizowanych w 2026 dla pierwszych podatników, dla dużych podatników i dla podatkowych grup kapitałowych, czyli JPK CIT, a także o rozliczeniu zwolnień podatkowych w ramach specjalnych stref ekonomicznych czy Polskiej Strefy Inwestycji, uwzględniając ostatnie wyroki i interpretacje.
To, o czym na pewno chcieliśmy Państwu przypomnieć, bo obserwujemy, że podatnikom zdarza się o tym zapominać, dotyczy sytuacji, kiedy w trakcie roku dokonujemy płatności do podmiotów powiązanych, które podlegają pod podatek u źródła, a których natura ma charakter pasywny. Mówimy tutaj o dywidendach, odsetkach, należnościach licencyjnych wypłacanych za granicę do podmiotów powiązanych.
Od 2022 roku mamy w pełni obowiązujący mechanizm pay and refund, który nakłada na polskich płatników obowiązek poboru podatku od nadwyżki ponad 2 miliony tych płatności pasywnych, o których powiedziałem, czyli odsetek, należności licencyjnych czy dywidend wypłacanych za granicę do podmiotów powiązanych. Od nadwyżki ponad 2 miliony takich płatności w trakcie roku podatkowego płatnika należy pobierać podatek według stawki krajowej.
Do 2 milionów złotych możemy stosować preferencje, zwolnienia czy też wyłączenia dla tego typu płatności na podstawie umów o unikaniu podwójnego opodatkowania albo przepisów krajowych, które implementują dyrektywy unijne do polskiego porządku prawnego. Natomiast od nadwyżki powinniśmy już podatek pobierać – 19% albo 20%. Są jednak dwie możliwości, żeby mechanizmu pay and refund nie stosować.
Pierwsza jest taka, że posiadamy opinię o stosowaniu preferencji – jako płatnik czy jako podatnik taką opinię otrzymaliśmy – i możemy w oparciu o tę opinię mechanizmu nie stosować.
Druga opcja jest taka, że złożymy oświadczenie przez członków zarządu płatnika, tak zwane oświadczenie WH-OSC, że płatnik posiada wszelkie dokumenty i po przeanalizowaniu tych dokumentów nie ma wątpliwości co do zastosowania preferencji w podatku u źródła.
Wtedy możemy, w oparciu o takie oświadczenie, stosować preferencje wynikające z umów o unikaniu podwójnego opodatkowania czy przepisów krajowych, które stanowią transpozycję do polskiego porządku prawnego rozwiązań wynikających z dyrektyw unijnych.
Tylko to oświadczenie zarząd powinien złożyć w odpowiednim momencie. W jakim momencie należy je złożyć? Mamy termin na złożenie oświadczenia pierwotnego do końca drugiego miesiąca następującego po miesiącu, w którym został przekroczony limit 2 milionów złotych płatności.
Załóżmy, że w czerwcu wypłacili Państwo 3 miliony dywidendy do podmiotu powiązanego z siedzibą za granicą. Jeżeli chcemy od nadwyżki ponad 2 miliony, czyli do 1 miliona, zastosować preferencje, jakie przysługiwałyby nam do 2 milionów, na przykład zwolnienie z podatku, to mamy czas do końca sierpnia na złożenie oświadczenia WH-OSC.
Oświadczenie składa zarząd płatnika. Nie może tego zrobić pełnomocnik, musi je złożyć zarząd płatnika i w praktyce, w ramach zarządu, robi to osoba wyznaczona przez zarząd. Technicznie oświadczenie jest traktowane jako deklaracja podatkowa wysyłana elektronicznie. Czasami dochodzi do zabawnych sytuacji, że członek zarządu, który składa takie oświadczenie, powinien mieć pełnomocnictwo UPL-1 do składania deklaracji w drodze elektronicznej.
Trzeba pamiętać, że nie wystarczy wypełnić formularz w papierze albo wysłać go po prostu ePUAP-em. Jest wybrana forma elektroniczna poprzez formularz XML dostępny na stronie Ministerstwa Finansów.
Pojawia się pytanie: gdybyśmy dokonywali płatności jeszcze po złożeniu oświadczenia pierwotnego, czy nadal możemy stosować preferencje? Na przykład po wypłacie dywidendy wypłaciliśmy odsetki czy należności licencyjne, czy możemy nadal korzystać z oświadczenia pierwotnego?
Odpowiedź jest taka, że co do zasady tak. Do tego samego podmiotu, jeżeli złożyliśmy oświadczenie w odniesieniu do płatności na jego rzecz, możemy dalej korzystać z preferencji pod warunkiem, że złożymy oświadczenie następcze do końca pierwszego miesiąca po zakończeniu roku podatkowego.
Zakładając, że mamy rok podatkowy równy kalendarzowemu, w naszym przykładzie w czerwcu przekroczyliśmy próg 2 milionów złotych, w sierpniu złożyliśmy oświadczenie pierwotne, następnie we wrześniu i październiku dokonujemy kolejnych wypłat na rzecz tego samego podmiotu, które mają charakter pasywny. Możemy korzystać z preferencji w podatku u źródła, natomiast trzeba złożyć oświadczenie następcze do końca stycznia 2026 roku.
Obserwujemy, że polskim płatnikom często zdarza się zapominać właśnie o tym oświadczeniu następczym. Przypominamy, bo jeżeli oświadczenia nie złożymy, a dokonywaliśmy kolejnych płatności i korzystaliśmy z preferencji w podatku u źródła, możemy mieć problem zaległości podatkowej. Złożenie czynnego żalu do urzędu skarbowego, że oświadczenia nie złożyliśmy i próba złożenia oświadczenia następczego w lutym lub kolejnych miesiącach, niewiele nam da.
Przypominamy więc, że koniec stycznia to nie tylko termin na CIT-10Z, ale też – jeżeli korzystaliśmy z oświadczeń płatnika w podatku u źródła – termin na złożenie oświadczenia następczego, oświadczenia wtórnego. W przeciwnym wypadku ryzykujemy powstaniem zaległości podatkowych w podatku u źródła.
Płynnie przechodzimy do podatku od przerzuconych dochodów, który jest trochę takim odwróconym podatkiem u źródła. Dlaczego odwróconym? Podatek u źródła to podatek, w którym polski podmiot występuje jako płatnik. Podatek od przerzuconych dochodów dotyczy de facto tych samych płatności, które są objęte podatkiem u źródła, ale ustawodawca, wprowadzając to rozwiązanie w miejsce dawnego artykułu 15e, który limitował koszty usług niematerialnych, stwierdził, że uczyni jednocześnie polski podmiot, który dokonuje takich płatności, podatnikiem z tego tytułu.
Jaka jest idea podatku od przerzuconych dochodów? Chodzi o to, żeby opodatkować w Polsce koszty polskiego podatnika, które są transferowane w formie płatności za usługi niematerialne, opłaty za korzystanie z wartości niematerialnych i prawnych, przeniesienie ryzyka niewypłacalności dłużnika z tytułu pożyczek pozabankowych, koszty finansowania dłużnego od podmiotów powiązanych, wszelkie opłaty i wynagrodzenia za przeniesienie funkcji, aktywów lub ryzyk. W dużej mierze ten katalog jest zbieżny z podatkiem u źródła – są pewne niuanse, ale w dużej mierze jest zbieżny.
Chodzi o płatności do podmiotów posadowionych w krajach o bardziej liberalnej jurysdykcji podatkowej, gdzie jest niższe opodatkowanie. Celem jest ograniczenie przerzucania dochodów z państwa o wyższym opodatkowaniu do państw o niższym opodatkowaniu.
Jeżeli wypłacamy takie należności do podmiotów powiązanych z siedzibą za granicą, które podpadałyby też pod podatek u źródła, musimy przeprowadzić analizę dotyczącą podatku od przerzuconych dochodów, bo gdyby się okazało, że podpadamy pod te przepisy, stawka podatku wynosi aż 19% podstawy opodatkowania.
Podstawą opodatkowania jest wartość kosztów, które ponosimy z tytułu należności realizowanych na rzecz podmiotów powiązanych. Od tego podatku możemy odliczyć kwotę podatku u źródła, który byłby zapłacony przez polskiego płatnika z tytułu tych należności. Jak wspomniałem, podatek od przerzuconych dochodów jest zbieżny z podatkiem u źródła, jeśli chodzi o zakres płatności.
Krystian Szymaniak, Partner associate w Zespole CIT:
Podatek od przerzuconych dochodów możemy pomniejszyć o kwotę podatku u źródła zapłaconego z tytułu usług niematerialnych, które kwalifikujemy do objęcia tym podatkiem, jak również o wartość odpowiadającą kosztom finansowania dłużnego, które wyłączamy na podstawie artykułu 15c ustawy o CIT.
Na slajdzie widzą Państwo dwa pytania, które postawiliśmy:
- czy obowiązek uiszczenia podatku od przerzuconych dochodów jest bezwarunkowy,
- i do kiedy ten podatek należy zapłacić.
Jest możliwe wyłączenie w sytuacji, w której koszty ponoszone przez polskiego podatnika są ponoszone na rzecz podmiotu powiązanego, który posiada rezydencję w państwie Unii Europejskiej lub państwa należącego do Europejskiego Obszaru Gospodarczego i prowadzi w tym państwie istotną, rzeczywistą działalność gospodarczą.
Przy analizie tego wyłączenia pozostaje wiele wątpliwości co do rozumienia pojęcia „istotnej i rzeczywistej działalności”. Te pojęcia nie są sprecyzowane w przepisach, stąd wartość dowodowa tego, co analizujemy w kontekście kontrahenta, na rzecz którego wypłacane są należności, sprowadza się do weryfikacji jego zaplecza technicznego, personelu, posiadanych przez odbiorcę należności zasobów. W oparciu o zgromadzone informacje możemy oceniać, czy mamy do czynienia z podmiotem, który rzeczywiście wykonuje rzeczywistą działalność gospodarczą.
W trakcie badania powinny być wzięte pod uwagę takie aspekty, jak ponoszenie ryzyka ekonomicznego przez ten podmiot – ryzyka związanego z otrzymywaną należnością czy jej utratą. Jeżeli ten podmiot ponosi ryzyko ekonomiczne, prowadzi nas to do wniosku, że rzeczywiście prowadzi rzeczywistą działalność. Podobnie, gdy podmiot odbierający należność samodzielnie decyduje o przeznaczeniu otrzymanej należności.
Jeśli chodzi o aspekt istotności działalności, patrzymy na proporcję, w jakiej przychody, które podmiot zagraniczny osiąga z tytułu kosztów kwalifikowanych do podatku od przerzuconych dochodów, pozostają w stosunku do całości jego przychodów. Jeżeli okaże się, że ten stosunek przekracza 50%, to mówimy o tym, że działalność gospodarcza jest istotna i prowadzona przez ten podmiot zagraniczny.
Piotr Wysocki: Najbardziej istotny próg, który możemy na naszych danych wewnętrznie zweryfikować, czy w ogóle podlegamy pod podatek od przerzuconych dochodów, to tak zwana bezpieczna przystań – próg 3%.
Patrzymy na to, czy koszty, które przedmiotowo wpadałyby nam w ten podatek (czyli to, o czym mówiliśmy wcześniej), w sumie wynoszą co najmniej 3% sumy kosztów uzyskania przychodów podatnika za dany rok.
Robimy proste ćwiczenie: zbieramy sumę kosztów podatkowych, takich jak pokazujemy w deklaracji CIT-8, i przyrównujemy łączną wartość kosztów poniesionych, które podlegałyby przedmiotowo pod podatek od przerzuconych dochodów, do tej wartości.
Jeżeli jesteśmy poniżej progu 3%, to nie musimy już nic więcej robić z tym podatkiem. To najprostszy sposób weryfikacji, czy podlegamy pod podatek od przerzuconych dochodów: sprawdzamy, czy suma tych kosztów wynosi co najmniej 3% naszych kosztów uzyskania przychodów ogółem. Jeśli nie, zasadniczo nie musimy wykonywać kolejnych kroków.
Kolejne kroki, między innymi ten, o którym już było mówione, dotyczący rzeczywistej działalności gospodarczej, to kroki, które musimy badać już na zewnątrz – musimy zbierać informacje od podmiotów powiązanych.
Są też inne przesłanki, które wprost dotyczą tych podmiotów powiązanych. Zaraz krótko przez nie przejdziemy.
Dlaczego to jest istotne? Przepisy wprost przenoszą ciężar dowodu na podatnika: to my musimy udowodnić, że nie podlegamy pod podatek od przerzuconych dochodów, że którakolwiek z przesłanek nie jest spełniona.
Najłatwiej jest zweryfikować próg 3%, bo to przesłanka wewnętrzna dotycząca nas jako podatnika. Kolejne przesłanki są zewnętrzne.
Pierwsza z nich to przykład: czy dochód podmiotu powiązanego, do którego wypłacamy należności podlegające podatkowi od przerzuconych dochodów, jest opodatkowany efektywnie według stawki nie niższej niż 14,25% czy też jest zwolniony albo wyłączony z opodatkowania. To wymaga badania opodatkowania w państwie rezydencji.
Inna przesłanka – druga stosunkowo prosta do weryfikacji – dotyczy tego, czy podmiot powiązany uzyskuje od nas (od polskiego podatnika) wraz z innymi polskimi podmiotami powiązanymi mniej niż 50% ogółu przychodów – zarówno z perspektywy rachunkowości, jak i podatkowej.
Jeżeli okaże się, że my wraz z innymi polskimi podmiotami powiązanymi nie jesteśmy głównym dostawcą dochodu dla podmiotu zagranicznego, to również odpada nam podatek od przerzuconych dochodów.
Kolejna przesłanka mówi o przekazywaniu co najmniej 10% przychodów przez podmiot powiązany na rzecz innego podmiotu, ale jest ona dość nieprecyzyjnie określona. W przepisach i objaśnieniach dotyczących podatku od przerzuconych dochodów jest doprecyzowanie, że na tej przesłance raczej nie warto opierać unikania tego podatku.
Najważniejszy jest próg 3%. Jeżeli go przekraczamy, trzeba iść dalej i wykonywać kolejne kroki. Należy mieć dokumentację potwierdzającą, że przeprowadziliśmy weryfikację, bo skoro ciężar dowodu jest po stronie podatnika, to jeśli organ podatkowy przyjdzie na kontrolę i zidentyfikuje koszty, które przedmiotowo wchodzą w ten podatek, sam nie musi badać przesłanek. Może zażądać 19% podatku, chyba że podatnik udowodni, że przesłanki nie były spełnione.