Przejdź do głównej treści

AI a koszty autorskie

Czy czas korygować zaliczki na podatek?

Uwaga: niniejszy artykuł przedstawia wyłącznie opinię autora w zakresie jednego wybranego aspektu stosowania 50% kosztów uzyskania przychodu i nie stanowi pełnego opisu możliwości stosowania struktur wynagradzania opartych na 50% kosztach.

Legal Briefs - blog prawny

Informacje o najważniejszych zmianach w prawie polskim i europejskim, mających realny wpływ na funkcjonowanie biznesu

Wraz z upowszechnieniem narzędzi AI w pracy twórczej pojawia się praktyczne pytanie: czy i kiedy rezultat takich działań pozwala na stosowanie 50% kosztów uzyskania przychodów z tytułu praw autorskich (dalej: „koszty autorskie”)? W praktyce organów podatkowych pojawiają się interpretacje sygnalizujące wątpliwości co do uznawania materiałów wygenerowanych przy udziale AI za „utwory”. Organy wskazują, że treści generowane przez systemy AI mogą nie spełniać wymogu autorstwa człowieka (por. interpretacja indywidualna
0115-KDIT1.4011.190.2025.1.MN), co potencjalnie mogłoby rodzić konsekwencje dla kosztów autorskich. Tekst zawiera rozważania dotyczące praktycznych konsekwencji korzystania z AI dla możliwości zastosowania kosztów autorskich.
 

Co jest „utworem” i dlaczego to ważne?

Punktem wyjścia jest definicja: utworem jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci. W prawie unijnym w różnych kategoriach (np. programy komputerowe, fotografie, bazy danych) wspólnym mianownikiem ochrony jest oryginalność rozumiana jako własna intelektualna twórczość autora. W tych obszarach ochrona przysługuje wtedy, gdy rezultat jest oryginalny i odzwierciedla osobistą twórczość autora.

Co właściwie oznacza w praktyce wymóg własnej twórczości? W wyroku TSUE w sprawie C145/10 (Painer) doprecyzowano, że mamy do czynienia z własną twórczością intelektualną wtedy, gdy rezultat odzwierciedla osobowość autora poprzez jego swobodne i twórcze wybory. Autorstwo ujawnia się tam, gdzie człowiek podejmuje niezależne, kreatywne decyzje co do formy i sposobu wyrażenia. Z orzecznictwa TSUE wynika, że ochrona prawnoautorska przysługuje utworom oryginalnym, tj. stanowiącym własną intelektualną twórczość autora, ujawniającą się w jego swobodnych i twórczych wyborach.

Nie ulega wątpliwości, że „własna” twórczość musi pochodzić od człowieka. I tu zaczyna się problem w kontekście pracy z AI: jeżeli treść powstaje dzięki maszynie, to na pierwszy rzut oka rezultat nie pochodzi od człowieka. Przykładem takiego podejścia jest — głośna medialnie około dekadę temu — sprawa „selfie” zrobionego przez małpę Naruto. Amerykański sąd odmówił ochrony dla zdjęcia niewykonanego przez człowieka. Jeżeli wytwór nie jest efektem pracy człowieka, co do zasady nie będzie utworem — to dość uniwersalna reguła w wielu systemach prawnych. Podobny mechanizm oceny — skupiony na ludzkim autorstwie — zdaje się też wybrzmiewać we wspomnianych interpretacjach indywidualnych.

Czy w związku z tym jest jakaś rada? Skoro człowiek jest pomysłodawcą, zasadne jest, by przysługiwały mu określone prawa do rezultatu.

Odpowiedź niestety brzmi: sam pomysł nie wystarczy — prawo autorskie chroni wyłącznie sposób wyrażenia utworu, a nie same idee czy koncepcje. Skoro więc ochrona nie obejmuje pomysłu, lecz to, jak zostaje on zrealizowany, to czy użycie generatywnej AI zamyka drogę do ochrony prawnoautorskiej, a w konsekwencji do korzystania z kosztów autorskich? Czy to oznacza, że inwestując w narzędzia AI dla pracowników, powinienem od razu korygować zaliczki na podatek dochodowy? Niekoniecznie.
 

AI – jak działać, żeby tworzyć?

Skoro sam pomysł nie wystarczy, to co może zrobić człowiek, aby wciąż być autorem rezultatu powstającego z pomocą AI? Kluczem pozostaje „własna, indywidualna twórczość” człowieka. W przypadku dzieł wspieranych przez AI problemem dla ochrony nie jest sam udział systemu, lecz ewentualny brak ludzkich, twórczych wyborów co do formy i sposobu wyrażenia. Jak to rozumieć?

Z pomocą przychodzi polskie orzecznictwo z czasów na długo przed erą AI – z końca XX wieku. W stanowisku Sądu Apelacyjnego w Krakowie, przywołanym w wyroku SN z 5.07.2002 r., III CKN 1096/00 (OSNC 2003, nr 11, poz. 150), za autora fotografii uznano osobę, która nie nacisnęła spustu migawki, lecz opracowała szczegółowo koncepcję i przesądziła o twórczych parametrach ujęć: m.in. wybrała eksponaty, miejsce sesji, wykonała kadrowanie, zdecydowała o oświetleniu, ustaliła wszystkie parametry zdjęć i wskazywała moment wykonania ujęcia. Osoby, które fizycznie wykonały fotografie zgodnie z tymi wytycznymi, nie zostały uznane za autorów. Orzeczenie podkreśla, że o autorstwie decyduje koncepcyjna kontrola i twórcze decyzje co do formy dzieła, a nie sam fakt wykonania technicznych czynności.

Wniosek? Dla ochrony prawnoautorskiej kluczowe jest dokonywanie wyborów twórczych – niezależnie od tego, kto wykonuje czynności techniczne. Przełożenie na realia AI nasuwa się samo: jeżeli człowiek rzeczywiście kształtuje formę i wyraz dzieła poprzez własne, swobodne decyzje, a AI pełni funkcję narzędzia technicznego realizującego tę wizję, autorstwo pozostaje ludzkie. Samo użycie AI nie wyklucza uznania rezultatu za „utwór”, o ile człowiek podejmuje kreatywne decyzje, a AI służy jako środek wykonawczy.
 

Koszty autorskie a AI – wskazówki praktyczne, szanse i ryzyka

Twórcze decyzje można podejmować także poprzez szczegółowe promptowanie – tak, aby ostateczny wynik nie był dziełem inwencji AI, lecz realizacją decyzji człowieka. W mojej ocenie, jeżeli rezultat odzwierciedla indywidualny proces twórczy człowieka, można go co do zasady postrzegać jako utwór, co potencjalnie otwiera drogę do rozliczania kosztów autorskich. Dla bezpieczeństwa podatkowego warto gromadzić zarówno finalne pliki, jak i prompty pokazujące ludzki wkład koncepcyjny i decyzyjny. Organizacje powinny archiwizować prompty oraz efekty pracy jako dowód ludzkich decyzji twórczych przy korzystaniu z AI.

AI to nie tylko zagrożenia, ale i szansa: ktoś, kto dotąd zlecał prace grafikom czy agencjom, może teraz samodzielnie urzeczywistniać własne koncepcje z pomocą narzędzi generatywnych (np. tworząc szczegółowe scenariusze–prompty do filmów, czy precyzyjne wizje grafik). AI może poszerzać grono osób, które są w stanie twórczo zrealizować własne pomysły i rozważać koszty autorskie – o ile spełniona jest przesłanka twórczych, ludzkich decyzji (oraz pozostałe warunki stosowania kosztów, w tym dotyczące rodzaju działalności, której rezultatem jest utwór).

 

Niniejszy tekst został w całości wygenerowany przez sztuczną inteligencję na podstawie dosyć szczegółowych pomysłów niżej podpisanego. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Did you find this useful?

Thanks for your feedback