Zagadnienia podatkowe – w części podatkowej projektu przeglądu zasadnicze zastrzeżenia budzi przede wszystkim kierunek rozważanej zmiany modelu opodatkowania fundacji rodzinnych. W naszej ocenie projekt zbyt łatwo przechodzi od identyfikacji punktowych ryzyk podatkowych do wniosku o potrzebie przebudowy całego systemu. Dane przywoływane w projekcie – w szczególności informacje MDR, liczba wniosków o interpretacje indywidualne, dane z deklaracji CIT-8FR czy przypadki analizowane przez Szefa KAS – powinny być interpretowane ostrożnie. Nie dowodzą one same w sobie, że fundacja rodzinna jako instytucja jest systemowo wykorzystywana sprzecznie z celem ustawy.
W szczególności nie można utożsamiać samej atrakcyjności podatkowej fundacji rodzinnej z nadużyciem. Preferencyjny model opodatkowania nie był przypadkowym efektem ubocznym ustawy, lecz jednym z elementów konstrukcyjnych tego instrumentu – bodźcem, który miał zachęcić do długoterminowego planowania sukcesji, kumulacji majątku rodzinnego i utrzymywania go w polskim systemie prawnym. Nadużyciem może być dopiero konkretne, instrumentalne wykorzystanie fundacji w sposób oderwany od celu sukcesyjnego. Dlatego właściwą reakcją powinny być przepisy celowane, a nie zmiana filozofii opodatkowania całej instytucji.
Krytycznie oceniamy zwłaszcza propozycję opodatkowania aktywów już na etapie ich wniesienia do fundacji rodzinnej. Wniesienie majątku do fundacji nie jest sprzedażą, konsumpcją ani realizacją zysku przez fundatora, lecz zmianą formy prawnej zarządzania majątkiem rodzinnym. Opodatkowanie takiego transferu mogłoby prowadzić do poważnych problemów płynnościowych, szczególnie w przypadku przedsiębiorstw rodzinnych posiadających majątek o wysokiej wartości, ale ograniczonej płynności. W praktyce oznaczałoby to ryzyko konieczności sprzedaży części aktywów wyłącznie po to, aby sfinansować podatek od czynności, która nie generuje realnego wpływu pieniężnego.
Zastrzeżenia budzi również rozważane odejście od obecnego, relatywnie prostego zwolnienia podmiotowego na rzecz zwolnienia przedmiotowego. Taki model wymagałby każdorazowej kwalifikacji poszczególnych kategorii przychodów, aktywów i transakcji, a więc prowadziłby do systemu kazuistycznego, opartego na wielu nieostrych pojęciach, takich jak „dochody finansowe”, „dochody pasywne”, „udziały portfelowe” czy „dochody powiązane z funkcją sukcesyjną”. W praktyce zwiększyłoby to niepewność, koszty funkcjonowania fundacji i ryzyko sporów z organami podatkowymi.
Projekt wydaje się też nadmiernie penalizować dochody pasywne i finansowe, choć to właśnie one są naturalne dla fundacji rodzinnej. Fundacja nie powinna co do zasady prowadzić typowej działalności operacyjnej obarczonej wysokim ryzykiem gospodarczym; jej rolą jest zarządzanie majątkiem, ochrona kapitału i jego długoterminowe pomnażanie. Tymczasem rozważane bieżące opodatkowanie takich kategorii jak najem, odsetki, instrumenty dłużne czy część zysków kapitałowych mogłoby pozbawić fundację rodziną podatkowej racjonalności właśnie w tych obszarach, które są najbardziej zgodne z jej funkcją sukcesyjną i ochronną.
Szczególnie problematyczna jest także propozycja stworzenia dwóch równoległych reżimów podatkowych – jednego dla fundacji już istniejących i drugiego dla fundacji tworzonych po wejściu w życie nowych przepisów. Kryterium różnicującym byłaby wyłącznie data utworzenia fundacji, a nie jej rzeczywisty cel, sposób działania, charakter majątku czy ryzyko nadużycia. Taki podział mógłby dodatkowo wywołać efekt odwrotny od zamierzonego – presję na pośpieszne zakładanie fundacji „na zapas”, wyłącznie po to, aby zdążyć przed zmianą przepisów.
Dlatego w naszych uwagach wskazujemy, że ewentualne uszczelnienie systemu powinno mieć charakter punktowy i proporcjonalny. Jeżeli identyfikowane są ryzyka związane z krótkoterminowym zbyciem aktywów i szybką dystrybucją środków, można rozważać rozwiązania odnoszące się właśnie do tych środków, a nie sankcjonować każdą zmianę struktury majątku fundacji. Fundacja rodzinna musi mieć możliwość racjonalnego zarządzania majątkiem jako całością – w tym sprzedaży aktywów, dywersyfikacji portfela i reinwestowania środków – bez ryzyka, że sama aktywność inwestycyjna zostanie potraktowana jako podejrzana podatkowo.
Ostatecznie projekt powinien odpowiadać na pytanie nie o to, czy fundacja rodzinna jest podatkowo atrakcyjna, lecz czy konkretne sposoby jej wykorzystania pozostają w zgodzie z funkcją sukcesyjną. Bez tego rozróżnienia łatwo stworzyć system, który w imię walki z nadużyciami osłabi również te fundacje, które realizują cele sukcesyjne w sposób prawidłowy, długoterminowy i zgodny z intencją ustawodawcy.